Klub Wodny Żabi Kruk

Stowarzyszenie Kultury Fizycznej "Klub Wodny Żabi Kruk" aktualnie zrzesza około 60 osób. Jest członkiem Polskiego Związku Kajakowego. Działalność statutowa gdańskiego klubu ma charakter NON-PROFIT i obejmuje wspieranie i upowszechnianie kultury fizycznej i sportu. Przejawia się ona w nauce i doskonaleniu umiejętności pływania kajakiem każdego typu. Pływamy po wodach nizinnych i górskich. Kajakarzy z Żabiego Kruka można także spotkać na morskich wodach Zatoki Gdańskiej.

Ponadto na przystani klubu można skorzystać z usług wypożyczalni kajaków i zobaczyć Gdańsk z kajaka. 

Gdańsk od zawsze czerpał swoją siłę z nadmorskiego położenia u zbiegu trzech rzek: Raduni, Motławy i Wisły. Wody Raduni, doprowadzone do miasta kanałem, były źródłem energii i wody pitnej. Na Motławie zbudowano port, a Wisła była drogą, którą do miasta dostarczano towary z głębi lądu. Dziś rzeki te to interesujące szlaki wodne, po których można poruszać się kajakami.

Wisła w Gdańsku

W Białej Górze, u wrót Żuław Wiślanych, Wisła rozdziela się na dwa ramiona: wschodnie, zwane Nogatem, uchodzi do Zalewu Wiślanego w okolicach Elbląga i zachodnie prowadzące dużo więcej wody, zwane Leniwką, uchodzące do Bałtyku w Gdańsku. W nocy z 1 na 2 lutego 1840 roku, na skutek powodzi wywołanej zatorem lodowym, Wisła znalazła sobie nowe ujście do morza przez wydmy w okolicach wsi Górki, niszcząc przy tym siedem zagród. Nowe ujście Wisły zwane jest Wisłą Śmiałą. Większość wód Wisły uchodziła odtąd do morza w Górkach. We wsi Płonia zbudowano śluzę odcinającą wody dotychczasowego ujściowego odcinka Wisły, zwanej odtąd Martwą Wisłą.
Niestety w kolejnych latach powodzie dalej zbierały tragiczne żniwo. Podjęto, więc odważną decyzję o budowie kanału prowadzącego wody Leniwki najkrótszą drogą do morza. W latach 1890-95 zbudowano siedmiokilometrowy kanał zwany Przekopem Wisły koło wsi Świbno. 31 marca 1895 roku na sygnał telegraficzny wysłany przez cesarza Wilhelma II, nadkomisarz prowincji Gossler własnoręcznie otworzył nową drogę wodom wiślanym. W Przegalinie zbudowano śluzę odcinającą wody Martwej Wisły (teraz o długości już ponad 20 km) od nowego ujścia. Zagrożenie powodziowe znacznie spadło, a Wisła ma teraz trzy ujścia do Bałtyku: historyczne przy Westerplatte, ujście Wisły Śmiałej z 1840 roku w Górkach i Przekop Wisły z 1895 roku w Świbnie. Co ciekawe, wszystkie ujścia, mimo że znacznie od siebie oddalone, leżą w obecnych granicach administracyjnych miasta Gdańska.

Motława w Gdańsku

Na wodach Motławy od najdawniejszych czasów funkcjonował gdański port. Były one także wykorzystywane w celach obronnych i zasilały gdańskie fosy. Konieczność rozwoju przestrzennego miasta i portu spowodowała przekształcenie w 1576 roku jednej z dawnych fos po wschodniej stronie miasta w kanał, który po pogłębieniu i poszerzeniu w 1598 roku. zaczęto nazywać Nową Motławą. Miedzy Nową a Starą Motławą powstała wyspa, zajęta przez spichlerze. Na północ od niej powstała w tym samym czasie kolejna wyspa - Ołowianka, oddzielona od Starej Motławy Kanałem Na Stępce. Remontowano tutaj kadłuby okrętów. Dzięki powstaniu Nowej Motławy i Kanału Na Stępce gdański port zyskał potrzebne miejsce na następne nabrzeża. 

Innym ważnym momentem dla dzisiejszego układu hydrograficznego w Gdańsku była decyzja o budowie fortyfikacji osłaniających miasto od strony Żuław. W latach 1621-36 powstało olbrzymie półkole fortyfikacji typu holenderskiego. Wiązało ono linię obrony Gdańska z istniejącymi wcześniej fortyfikacjami typu włoskiego od bastionu św. Gertrudy na południu po bastion Bożego Ciała na północy. Fortyfikacje holenderskie to zespół bastionów i łączących je kurtyn oraz szeroka fosa. W latach 1619-24 zbudowano Śluzę Kamienną, która wprowadzała wody Motławy na teren Gdańska. Zamkniecie śluzy powodowało zatopienie najbliższej części Żuław, co uniemożliwiało atak na miasto od tej strony. Zarówno sama śluza jak i część fosy zachowały się do dzisiaj. Opływ Motławy to fragment dawnej fosy o charakterystycznym łamanym kształcie łączący koryto Motławy przed wpłynięciem do Gdańska z Martwą Wisłą na wysokości mostu Siennickiego.

Radunia w Gdańsku

Radunia prowadzi wody z Pojezierza Kaszubskiego, aby po około stukilometrowym biegu ujść do Motławy około 5km od historycznego centrum Gdańska. W leżącym na południe od Gdańska Pruszczu Gdańskim bierze początek Kanał Raduni o długości 13,5 km prowadzący wody do Gdańska wzdłuż dzisiejszego Traktu Św. Wojciecha. Kanał powstał w XIV wieku. Dostarczał napęd gdańskim młynom, kuźniom, tartakom i innym zakładom rzemieślniczym. Z kanału Raduni czerpano również wodę pitną dla miasta. Kanał Raduni po przepłynięciu przez centrum Gdańska uchodzi do Motławy na wysokości Ołowianki.


Wycieczkę kajakową najlepiej rozpocząć na przystani Żabiego Kruka. To w zasadzie jedynie miejsce w centrum miasta dostępne dla turystów, gdzie można zwodować kajaki. Przed nami zabytkowa część Głównego Miasta. Po prawej stronie odbudowane spichlerze z charakterystycznymi dachami i rzędami małych okienek, zajęte teraz na siedziby ZUS oraz Muzeum Archeologicznego. Nad głowami przejeżdżają tramwaje i pędzące samochody - to Podwale Przedmiejskie - trasa wylotowa na Warszawę. Ale kiedy mijamy Most Zielony otwiera się przed nami wspaniały widok na Długie Pobrzeże z przystanią statków wycieczkowych i Żurawiem. Przy Zielonym Moście znajduje się Zielona Brama, która prowadzi Długim Targiem w głąb starówki. To tam znajdują się Fontanna Neptuna, Ratusz Głównego Miasta, Dwór Artusa i Złota Kamieniczka. Niestety nie są z wody widoczne. Mimo to warto na chwilę zwolnić, bo to niesamowite miejsce. Po lewej stronie widzimy miasto tętniące życiem: nabrzeże, statki wycieczkowe, kramiki, restauracje i pełno ludzi, a po prawej ruiny na Wyspie Spichrzów. To unikatowy obszar w całym Gdańsku i chyba w Polsce, ukazujący w centrum miasta nieodbudowane ruiny, noszące ślady walk i bombardowania z czasów II wojny światowej. Możliwe, że niedługo Gdańsk będzie miał tę ciekawostkę, bo w marcu 2013 roku ruszyły prace przy wzmocnieniu nabrzeży północnego cypla wyspy*). Nieco dalej po lewej stronie wizytówka miasta: dawny dźwig portowy - Stary Żuraw, którego mechanizm napędzany był siłą ludzi stąpających wewnątrz dwóch bębnów. W tym miejscu warto rozejrzeć się dookoła. Po pierwsze widzi nas kamera TVN24 z Hotelu Hilton i mamy szansę pokazać się w telewizji. Po drugie znaleźliśmy się przy gdańskiej marinie, gdzie możemy podziwiać jachty z całego świata. Drewniane łupinki cumują obok olbrzymów o mosiężnych relingach i pokładach z tekowego drewna. Po wymianie wodniackich pozdrowień, przyjaźnie nastawieni żeglarze czasem zapraszają na pokład. Po trzecie dopłynęliśmy do Wyspy Ołowianka, na której znajduje się Filharmonia, a tuż przy Centralnym Muzeum Morskim cumuje SS Sołdek, pierwszy statek handlowy zbudowany w Polsce po II wojnie światowej, który od 1981 roku jest okrętem-muzeum. Nie ma na nim tabliczki "nie dotykać eksponatów", więc możemy śmiało zapukać w stalowe poszycie kadłuba. Zbliżając się do kolosa warto zachować ostrożność, bo przy dużym ruchu wodnym (do muzeum wahadłowo kursuje prom, a po Starej Motławie statki wycieczkowe) może powstać falowanie. Za Sołdkiem zbudowana w obiekcie XIX wiecznej elektrociepłowni Polska Filharmonia Bałtycka. W sezonie letnim koncerty odbywają się na scenie plenerowej. Siedząc w kajaku można zająć zdecydowanie lepsze miejsca niż widownia zgromadzona na Targu Rybnym. Dalej, przed Mostem Wapiennickim, cumuje jedyna w Polsce pływająca stacja paliw, a pod samym mostem znajduje się ujście kanału Raduni. Płynąc w górę kanału, można trafić w niezwykle urokliwe miejsce, ale przeciwny nurt, znaczne wypłycenie oraz zabytkowe młyny wodne powodują, że wracamy na główny szlak Starej Raduni, która łączy się z Nową Motławą tuż za Ołowianką. Zabytkowe, pełne zgiełku centrum Starego Miasta zostało za nami i kierujemy się ku ujściu Motławy do Martwej Wisły przy Polskim Haku. Polski Hak to wąski pas lądu po prawej stronie przy ujściu Motławy będący kiedyś miejscem obozowania polskich flisaków. Jego nazwa wywodzi się z żargonu flisackiego, w którym hak oznacza mieliznę. Tu zupełnie zmienia się krajobraz. Przed nami szeroki akwen o charakterze portowym stanowiący skrzyżowanie czterech dróg wodnych: w lewo i prawo Martwa Wisła, a prosto Kanał Kaszubski. Aby wpłynąć na teren portu gdańskiego, czyli z Polskiego Haka prosto na Kanał Kaszubski lub w lewo na Martwą Wisłę musimy uzyskać zgodę Kapitanatu Portu. Warto przewidzieć to wcześniej, bo tam znajduje się Twierdza Wisłoujście - bezcenny zabytek architektury fortyfikacyjnej oraz Westerplatte, historyczny półwysep, którego ostrzał rozpoczął II wojnę światową. Prosto przed nami dźwigi i pochylnie Stoczni Gdańskiej na wyspie Ostrów. W tym miejscu, szczególnie przy silnym wietrze woda zaczyna mocno falować. Gdyby zdarzyło się, że ochlapie nam twarz, to przekonamy się, że jest słona. Skręcamy ostro w prawo na wschód na Martwą Wisłę i już znajdujemy się industrialnej scenerii portu. To niesamowite, że kilka minut temu podziwialiśmy gdańską starówkę, a teraz płyniemy wzdłuż Nabrzeża Flisaków mijając bazę Petrobalticu, zacumowane kutry i holowniki, aż wreszcie osiągamy Most Siennicki by tuż za nim skręcić w prawo na Opływ Motławy. Gdybyśmy popłynęli Martwą Wisłą dalej na wprost, minęlibyśmy most wantowy im. Jana Pawła II, a za nim otworzyłaby się droga do Wisły Śmiałej i do morza.

Wróćmy do naszej wycieczki, podczas której dopłynęliśmy do kanału prowadzącego do dawnej fosy miejskiej. Mijamy trzy mosty i wrota przeciwpowodziowe wybudowane w 1995 roku. Tu krajobraz znów zmienia się nie do poznania. Wpływamy na wody Opływu Motławy obfitujące w roślinność. Występuje tu sporo ptaków. O tym, że znajdujemy się w mieście mogą przypomnieć nam dźwięki dzwonów widocznego Kościoła Matki Bożej Bolesnej lub odgłosy z pobliskiego stadionu żużlowego. Dalej widzimy zachowane bastiony fortyfikacji holenderskich. Mijamy kolejno po prawej bastiony: Królik, Miś, i Wilk. Za Bastionem Wilk dopływamy do Śluzy Kamiennej. Aby ją dokładnie obejrzeć i nie uszkodzić kajaka o zniszczoną gródź należy ominąć z lewej strony wyspę, która znajduje się przed nami. Za wyspą śluza ukazuje się pełnej krasie. Po obydwu stronach granitowe grodzie (ta z lewej zachowana w całości) zwieńczone czterema wieżyczkami, które z racji swej niedostępności nazwano Dziewicami. Ich rolą było uniemożliwienie wrogim żołnierzom przechodzenie po grodziach. Na ścianie śluzy widnieje "znak wielkiej wody", pokazujący poziom, jaki osiągnęła woda w kwietniu 1829 roku podczas jednej z największych powodzi w historii Gdańska.

Jeśli wrota śluzy są otwarte spływamy prawą stroną. Jeśli wrota są zamknięte spływamy po lewej, schylając się pod zastawkami młyńskiego przepustu. Wpływamy na wody Nowej Motławy i płyniemy prosto do najbliższego Mostu Toruńskiego i tuż zanim skręcamy w lewo na bezimienny kanał i po minięciu trzech mostków jesteśmy na Starej Motławie. Tu ponownie skręcamy w lewo pod Most Popielny. Stąd do przystani klubowej już tylko chwila.

*) Aktualnie (w roku 2015) teren Wyspy Spichrzów został częściowo zagospodarowany. Usunięto ruiny, umocniono nabrzeże, tworząc miejsce do spacerów i wypoczynku, a w czasie sezonu już po raz drugi pojawiła się atrakcja w postaci koła widokowego.

 

Kajakiem po Gdańsku Odległość (km) Trasa (km)
czas płynięcia x 3 godziny
Z Żabiego Kruka do Mostu Zielonego 0,8 0,8
Żuraw Gdański 0,3 1,1
ujście kanału Raduni 0,6 1,7
połączenie Starej i Nowej Motławy 0,2 1,9
Polski Hak 0,9 2,8
wejście na Opływ Motławy za Mostem Siennickim 1,2 4
wrota przeciwpowodziowe 0,6 4,6
Kamienna Śluza 2,5 7,1
Most Toruński 0,5 7,6
Most Popielny 0,3 7,9
Przystań Żabi Kruk 0,2 8,1

 

Jola Frankowska

Tło historyczne oraz trasę wycieczki miejskiej opracowano na podstawie Przewodnika "Kajakiem po Gdańsku" Jacka Czarnowskiego.
Artykuł opublikowany w  magzynie kajakowym WIOSŁO nr 2/2013.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Klub Wodny Żabi Kruk Gdańsk - czyli Kajaki w Trójmieście.

tel.: 58 305 73 10
email: biuro@zabikruk.pl